Rynek wtórny mieszkań

sobota, 12 maja 2018 // Wyświetlony: 5
Rynek wtórny mieszkań

Po serii obniżek rynek wtórny mieszkań, znajduje się obecnie w fazie stagnacji, oznacza to, że dalej są to wartościowe warunki by nabyć nieruchomość. Wedle pewnych wyliczeń dalej znajdują się one na pułapie cen, jakie obowiązywały w czasie sprzed boomu na rynku mieszkaniowym, to znaczy w 2006 roku.

To właśnie takie wnioski wynikają z porównania NBP, jakie obrazuje kwartalne statystyczne cenowe dla okresu od trzeciego kw. 2006 do czwartego kw. 2013 roku. Okazuje się bowiem, że w porównaniu do cen z końca 2006 roku (wciąż przed wzwyżką cenową) na niektórych największych rynkach stawki w minionym kwartale 2013 były nawet niższe i to uwzględniając rekordowo niskie stopy procentowe a także presję na kredyty zważywszy na wycofanie finansowej stuprocentowej wartości nieruchomości.

Średnia transakcyjna metra kwadratowego używanego mieszkania w ubiegłym kwartale 2006 roku wynosiła w stolicy 7140 zł, wobec 6930 zł na koniec 2013 roku, z kolei we Wrocławiu było to adekwatnie 4930 zł i 5000 zł, w Krakowie około 6300 zł, wobec 5800 zł, zaś w Gdyni ceny niemal wróciły do tego samego poziomu, to znaczy 4600 zł za m kw.

Jednakże nie wszędzie ceny zrównały się, a nawet spadły w stosunku do okresu sprzed boomu, to znaczy końca 2006 roku. Wedle danych całościowych NBP przez ten czas wzrosły w większości miast wojewódzkich, jakie nie są rynkami wiodącymi. Przykładowo w Rzeszowie stawki podniosły się z  3000 do 4400, zaś w Łodzi z 2010 do 3400 zł.

Czyli stawki wróciły do pułapu sprzed boomu mieszkaniowego, jednak tylko na największych rynkach, gdzie w 2008 roku (w czasie  górki cenowej) były najwyższe. Trzeba tutaj również podkreślić, że nie wszędzie w miastach wiodących te ceny spadły – w Poznaniu na koniec 2006 roku płaciło się 4000 zł za m kw., w stosunku do 5200 zł na koniec 2013 roku,zaś w Gdańsku było to 4000 zł w porównaniu do 4800 zł.

Aczkolwiek obniżki do poziomu z 2006 roku, czy też nawet niżej, w miastach takich jak Warszawa, Kraków, lub Wrocław są wyraźnie dostrzgalne oraz co najważniejsze, analiza niniejszych cen pokazuje, że nadal utrzymują się one na niskim pułapie. Należy tutaj wspomnieć, że średnia cenowa z końca 2006 roku dla 7 największych rynków wynosiła w NBP 5300 zł za metr kwadratowy, natomiast w 2013 było to tylko 200 zł więcej. Dane potwierdzają znaczną skalę przeceny lokali oraz powrót do sytuacji sprzed górki.

wstecz

Podobne artykuły:

Chirurg wielokrotnie przeprowadza operacje nosa

Korekta twarzy dokonywana jest poprzez chirurga plastycznego. Wykonuje on początkowo wizualizacje, czyli pokazuje jak człowiek będzie wyglądał po zabiegu. W tym momencie klient zgadza się, albo wnioskuje o korekty. Jednak najczęściej ma miejsce pierw...

Kiedy zacząć remont mieszkania?

Remont mieszkania jest w zasadzie nieunikniony. No chyba, że tak na ogół zmieniamy lokum, że czas remontu nie zdąży nadejść. Ale większość z nas spędza w tym samym mieszkaniu czy domu długie lata. Czasem mamy ochotę po prostu coś zmienić, c...

Czy warto sprzedawać peruki?

Szukając swojego miejsca w handlu wiele osób decyduje się na sprzedaż produktów mało popularnych, jakich grupa odbiorców jest ograniczona, jednak są to produkty drogie. I tak dzięki wysokiej cenie sprzedawcy rekompensują sobie ma...

Wózek na podróże

Kiedy w rodzinie pojawia się dziecko, przestrzeń domu wypełniają jego pojazdy. Kupno wózka jest sporym wydatkiem, to właśnie dlatego rodzice wiele o tym czytają i chcą dowiedzieć się jak najwięcej. Okazuje się, że czasem im więcej wiedzą tym t...